W swoim życiu przeżyłam ich kilka i przy każdej było tyle pracy, że nie wiadomo było w co ręce włożyć. Człowiek przez kilka godzin wnosi, rozpakowuje, składa, układa, przenosi, wyciera, zamiata, wynosi i tak dalej i dalej, a końca nie widać... A kiedy w reszcie wszystko stoi rozpakowane, umyte, poukładane, ostatni karton zostaje wyniesiony do pojemnika z makulaturą, człowiek zmęczony niczym po całodziennej pracy w polu lub na plantacji buraków cukrowych w krajach Beneluksu, lekko przygarbiony niosąc wyprutą wątrobę na dłoni, w końcu może skierować swe kroki ku kanapie, tudzież innemu fotelowi, posadzić swoje 4 litery i półprzymkniętymi oczami pogapić się w sufit. I to uczucie najbardziej lubię. Kiedy już wszystko ma swoje miejsce, a pod stopami nie plączą się folie, kartony, taśmy. Jestem wtedy w stanie poczuć, że jestem u siebie.
W gwoli wyjaśnienia: Bardzo lubię przeprowadzki. Naprawdę. Pomimo tych wszystkich męczących starań, żeby w zupełnie obcych czterech ścianach można było poczuć się jak w domu.
Każda moja zmiana miejsca zamieszkania była początkiem czegoś nowego, lepszego. Na początku za każdym razem było ciężko, bo proces adaptacji zaczynał się od nowa. Każdy taki proces to zbiór myśli czarnych jak jezioro Hańcza na Suwalszczyźnie... Ale po każdej burzy wychodzi słońce i dlatego każda przeprowadzka była dla mnie rozwiązaniem najgorszych problemów, lekiem na smutki, sukcesem wypierającym najdotkliwszą porażkę... Zobaczymy czy kolejna przeprowadzka będzie wyjątkiem potwierdzającym regułę.
Pomału kompletujemy wyposażenie. Moja gorsza połowa zakupiła dziś do naszego nowego gniazdka 24 szklanki i 12 kieliszków do szampana. Dwa tygodnie wstecz nabył drogą promocyjną bardzo ładny serwis obiadowy. Ja kupiłam 6 dużych, kolorowych kubków i szufelkę, specjalnie w kolorze wściekle pomarańczowym, co by moja gorsza połowa nie wymyślała, że nie wiedziała gdzie stoi, bądź szukała, ale nie zauważyła i dlatego nie zamiotła;)
W prezencie dostaliśmy odkurzacz, pościel, robota kuchennego, noże, sztućce...
Hmm... Mamy 4 patelnie i ani jedna nie jest konkretnie duża... Ale nie wybrzydzamy - podczas awantur na pewno znajdą zastosowanie :D.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz